Polska – Słowacja 5:0!

391657_10151042510054356_109606427_nW ramach przygotowań do październikowych Mistrzostw Europy polscy siatkarze rozegrali dwa mecze sparingowe z reprezentacją Słowacji. Po wczorajszym zwycięstwie 4:1 (trenerzy umówili się na pięć setów), dziś Biało-Czerwoni wygrali jeszcze pewniej. Najpierw Polacy pokonali gospodarzy 3:0, a następnie zwyciężyli w dwóch dodatkowych setach. Mecz był otwarty dla kibiców, którzy w dużej mierze wypełnili halę w Bratysławie. 

Spotkanie rozpoczęło się od skutecznego ataku Bartosza Kurka, który następnie popisał się asem serwisowym. Po błędzie gospodarzy, trener Alberto Giuliani poprosił o czas (6:2). Po przerwie zaatakował Frantisek Ogurcak, a odpowiedział mu Michał Kubiak (8:4). Przewaga Polaków zmalała do dwóch punktów, po tym jak zablokowany został Mateusz Mika (11:9). Jednak szybko Biało-Czerwoni zwiększyli swój dorobek punktowy, dzięki skutecznym kontrom i punktowym blokom (16:10). Gospodarze nie zdołali już odrobić strat, punktowym serwisem seta zakończył Piotr Nowakowski (25:19).

Atakiem z lewego skrzydła drugiego seta rozpoczął Mateusz Mika. As serwisowy Bartosza Kurka, błędy Słowaków i techniczne zagrania Michała Kubiaka dały Polakom sporą przewagę już na pierwszej przerwie technicznej (8:3). Po przerwie gospodarze nie radzili sobie z zagrywką Biało-Czerwonych. Punktowali w tym elemencie między innymi Mateusz Mika i Piotr Nowakowski (16:9). Podopieczni trenera Antigi utrzymali wysoką przewagę do końca seta, którego skutecznym atakiem zakończył Dawid Konarski (25:16).

Trzeciego seta rozpoczęliśmy w wyjściowym składzie z Grzegorzem Łomaczem za Fabiana Drzyzgę i Rafałem Buszkiem za Michała Kubiaka. Pierwszy raz w meczu na prowadzenie wyszli gospodarze (2:4), ale po punktowym serwisie Mateusza Miki Polacy odrobili straty (8:7). Dzięki świetnej obronie Pawła Zatorskiego Biało-Czerwoni wyprowadzili kontrę, którą skutecznym atakiem zakończył Kurek (16:13). Po przerwie zagrywką zapunktował nasz atakujący i Słowacy nie zdołali odrobić strat (25:20). 

Czwartą partię rozpoczęliśmy w składzie z Arturem Szalpukiem i Piotrem Gackiem. Polacy podobnie jak w dwóch pierwszych setach szybko osiągnęli wysoką przewagę (8:4). Asy serwisowe Konarskiego oraz Buszka i po chwili na tablicy wyników było już (17:11). Wtedy Słowacy zaczęli odrabiać straty (18:15). Serię gospodarzy przerwał Artur Szalpuk, a Karol Kłos wykorzystał kontrę (21:17). W końcówce zaczęli mylić się gospodarze, Biało-Czerwoni wygrali czwartą partię do 19.

Piątą partię rozpoczęliśmy w składzie Łomacz, Konarski, Kłos, Możdżonek, Szalpuk, Buszek, Gacek. Tylko początek seta był wyrównany (3:3), bo coraz więcej błędów popełniali gospodarze (8:4). Polacy przy zagrywce Rafała Buszka zbudowali bardzo dużą przewagę, którą przerwała dopiero kiwka Daniela Koncala (14:6). Biało-Czerwoni tylko na chwilę stracili koncentrację, dzięki czemu gospodarze odrobili kilka „oczek” (23:17). Po tym jak atak ze środka zakończył Możdżonek, Polacy mieli piłkę setową (24:17). Piątego seta przez obicie bloku rywala zakończył Artur Szalpuk (25:18).

Polska – Słowacja 3:0 (25:19, 25:16, 25:20)

dodatkowe sety – 25:19 i  25:18 dla Polski.

Polska: Drzyzga, Nowakowski, Kurek, Bieniek, Kubiak, Mika, Zatorski (L) oraz Konarski, Łomacz, Kłos, Buszek, Szalpuk, Możdżonek i Gacek (L).

Słowacja: Kohut, Patak, Chrtiansky, Krajcovic, Zatko, Michalović, Nemec (L) oraz Krisko, Koncal, Sopko, Ogurcak, Presinsky, Ondrovic, Lubos (L).

Bartek w dzisiejszym meczu zdobył 11 punktów. Skończył 7 na 12 piłek w ataku (58% skuteczności) oraz dołożył 3 punktowe zagrywki i jeden skuteczny blok.