„Cześć, Bartek jestem, gratulacje”

Malwina, bo tak nazywa się dziewczyna, która wygrała bilet na wczorajszy mecz Asseco Resovii Rzeszów z Łuczniczką Bydgoszcz okazała się szczęściarą nie tylko pod względem wygrania biletu. Byłyśmy pod kontaktem telefonicznym, Malwina poinformowała nas dużo przed meczem, o której będzie, a my już wcześniej napisałyśmy maila do Bartka, że po meczu chcemy  zrobić jej z nim pamiątkowe zdjęcie. Ta informacja ucieszyła zwyciężczynię, bowiem jak sama mówiła zawsze to ona jest fotografem i zdjęć nigdy nie ma. Porozmawiałyśmy, poznałyśmy się bliżej, przez pierwsze dwa sety nasze miejsce było w innym punkcie niż trybuny 😉 Malwina, mogła poczuć się jak dziennikarz! Wróciłyśmy na trybuny i siedziałyśmy tam do końca spotkania. My jednak musiałyśmy zejść do Bartka, który wypatrywał nas po hali, bowiem mail nie dotyczył tylko zdjęcia – niespodzianki. Po wykonaniu najważniejszego zadania wróciłyśmy po Malwinę a Bartek po rozdanych autografach, zrobionych zdjęciach udał się do szatni ale nie sam… Z obstawą kibiców? Aż same stwierdziłyśmy, że z nami nie ma tak dobrze, na co Bartek ucieszył się i powiedział, że też tego nie rozumie 🙂 Wróciłyśmy po Malwinę i czekałyśmy na Bartka, który wyszedł ostatni, ale jak tylko wyszedł przedstawił się i pogratulował 😉

Szkoda nam kibiców, których siatkarze Asseco Resovii zrobili w balona i wyszli drugim wyjściem, bo mieli tam podstawiony autokar. Malwina po ciekawym dniu wróciła do Poznania, a my do siebie.