Poznaj nas bliżej – Weronika

Cześć. Jestem Weronika. Mam od ponad dwóch miesięcy 18 lat (23.06) i w przyszłym roku, jeśli oczywiście będzie mi to dane, zamierzam przystąpić do egzaminu maturalnego i zawalczyć o swoje marzenia! Zapraszam do przeczytania mojej małej autobiografii!Moja przygoda z siatkówką rozpoczęła się w 2011 roku – wtedy podczas wizyty u babci miałam przyjemność obejrzeć swój pierwszy w życiu mecz siatkówki.

Tak, zdecydowanie to była miłość od pierwszego wejrzenia. Przeżywałam akurat nieco burzliwy okres w swoim życiu i to właśnie ona była moją odskocznią od tego wszystkiego. Później coraz lepiej poznawałam ten siatkarski świat – kolejne mecze, nieprzespane noce (akurat wtedy odbywał się Puchar Świata w Japonii). Od tamtej pory udało mi się spełnić wiele ze swoich siatkarskich marzeń.

Moje życie jednak nigdy nie było takie kolorowe – ostatnie 5 lat dostarczyło mi zarówno wiele dobrych jak i złych wspomnień. Cieszę się, że udało mi się pokonać problemy rodzinne, długą, ciężką i dodatku bardzo przewlekłą chorobę jaką był nowotwór złośliwy i wszelkie komplikacje po nim, przeprowadzki i naprawdę wiele innych rzeczy, by znaleźć się tu, gdzie jestem.

Po powrocie do zdrowia (w 2012 poważnie chorowałam) stwierdziłam, że najwyższa pora ruszyć swoje cztery litery i zobaczyć mecz na żywo…

Pierwszym spotkaniem jakie miałam przyjemność obejrzeć był Finał Pucharu Polski w Zielonej Górze. Pomimo tego, że trofeum nie zdobyła drużyna, której kibicowałam – po meczu po prostu nie mogłam się nacieszyć tym wszystkim. Tą przecudowną atmosferą, świetnymi kibicami i genialną oprawą. W tym samym roku udało mi się też zobaczyć na żywo po raz pierwszy naszą reprezentację – był to mecz fazy grupowej Mistrzostw Świata (Polska-Argentyna). Kolejne marzenie odhaczone!

Do dziewczyn dołączyłam w listopadzie 2015. Jako, że Bartek Kurek przestał prowadzić swój oficjalny profil, zaczęłam obserwować stronkę dziewczyn. Byłam pod wrażeniem tego jak one starają się rzetelnie i starannie prowadzić ten profil. W dodatku do ich zadań należało pisanie relacji z meczy. No kurcze! Zazdrościłam im tego, że mogą się realizować i w jakimś stopniu dokładać swoją cegiełkę do tego siatkarskiego świata. Któregoś dnia, gdy ogłosiły nabór do swojej ekipy, zaryzykowałam. Napisałam do nich kilka słów o sobie i o tym dlaczego chciałabym do nich dołączyć i Marcelina poprosiła mnie o krótkie sprawozdanie z jakiegoś meczu. Po konsultacji z resztą ekipy udało mi się dołączyć do Fan Clubu. Jestem dumna z tego, że tu jestem. Nie tylko dlatego, że poznałam Bartka (który swoją drogą wydaje się być bardzo w porządku), dziewczyny (równie pokręcone jak ja!), tylko dlatego, że udało mi się odnaleźć w sobie kolejną pasję jaką jest pisanie.

Wydaje mi się, że jestem typem marzyciela. Na swojej „liście” poza siatkarskimi punktami do odhaczenia znalazło się również wieeeele rzeczy. Chciałabym kiedyś zwiedzić świat, poznać mnóstwo świetnych, zupełnie różnych ludzi, poznać i spróbować zrozumieć ich kulturę, obyczaje. Oczywiście, nie wszystko od razu. Na początek chcę lepiej poznać swój kraj, nim gdziekolwiek ruszę. Poza podróżami bardzo fascynują mnie zwierzęta, biologia, chemia. Za 10 lat widzę się jako lekarkę – w trakcie specjalizacji. Chciałabym zostać chirurgiem/onkologiem i robić coś naprawdę dobrego dla innych, tak jak oni robili dla mnie, gdy tego potrzebowałam.

13838126_1064821170268488_731397778_o

Uchodzę za istotę o bardzo pozytywnym poglądzie na życie, pomimo wielu niepowodzeń, które mnie w życiu spotkały. Swoją duszę odzwierciedlam wyglądem zewnętrznym. Uwielbiam mieć kolorowe włosy, takie w kolorze tęczy, która kojarzy się ze szczęściem. Szczęściem, że mogę być częścią tego pokręconego świata. W moim przypadku to nie skończy się na włosach… marzą mi się tatuaże, takie piękne, kolorowe, wiele kwiatów, zwierząt, symboli!

12832297_971225332961406_4194321449695137717_n

Jeśli uda mi się skończyć medycynę, to na pewno łatwo mnie będzie rozpoznać 😉

„Nigdy nie pozwól, aby ktoś zniszczył Twoje marzenia.” – A.Gołaś