Mecz Polska – Reszta Świata! „Guma” zakończył karierę!

541956a7a27794_53366045Wczoraj w Katowickim Spodku oficjalnie karierę zakończył Paweł „Guma” Zagumny. Były już rozgrywający reprezentacji Polski, który na swoim koncie ma tytuł mistrza świata, Europy ale to i również liczne medale Ligi Światowej oraz medale z ligowych rozgrywek. Paweł jako jedyny polski siatkarz wystąpił aż czterokrotnie na igrzyskach olimpijskich. „Guma” swą karierę rozpoczął w 1995 roku w Radomiu. Wczoraj po 21 latach zaśpiewał ostatni raz mazurka Dąbrowskiego co przypieczętowało jego przygodę z kadrą, ale w dalszym ciągu będziemy mogli oglądać jego poczynania w PlusLidze.

Do Katowic zostało zaproszonych wielu światowej klasy siatkarzy, niestety kilku z nich nie mogło się zjawić na tym turnieju pożegnalnym. Zabawa i tak była przednia! Na boisku mogliśmy oglądać takich zawodników jak: Piotr Gruszka, Łukasz Kadziewicz, Krzysztof Ignaczak, Bartosz Kurek, Łukasz Żygadło, Sebastian Świderski, Dawid Murek, Daniel Pliński, Paweł Papke, Małgorzata Glinka-Mogentale, Andrea Anastasi, Andrea Gardini, Andrea Giani, Giba, Nalbert Bidencurt, Nicola Grbić, Vladimir Grbić, Luca Cantagalli, Wladimir Nikołow, Jekatierina Gamowa, Stephane Antiga, Siergiej Tietiuchin, Srećko Lisinac, David Lee, Teodor Salparov czy Wilfredo Leon.

Mecz otworzył Łukasz Kadziewicz agresywną kiwką, tym samym zaskakując przeciwników. Od pierwszych minut obie drużyny prezentowały efektowne akcje. Mariusz Wlazły nie wstrzymywał ręki na zagrywce, wyprowadzając Polskę na prowadzenie 7:5, jednak ani Giba, ani Vladimir Nikolov nie zapomnieli jak się gra i szybko doprowadzili do remisu. Długie wymiany wywoływały fale radości na trybunach, a bohaterem najdłuższej został Guillame Samica, doskonale znany polskim fanom, który ostrym atakiem po skosie zdobył punkt przy stanie 15:14 dla Reszty Świata. Do gry paliła się Małgorzata Glinka, jednak trener Lozano nie zasygnalizował zmiany i na placu boju pozostał Kadziewicz. Futbolowe umiejętności Nalberta nie wystarczyły i w polu serwisowym ponownie pojawił się Wlazły, który asem wywalczył setbola. Siatkarskim gwoździem seta zakończył Daniel Pliński (25-21).

„Rudy ojciec, rudy dziadek – rudy ogon to mój spadek” – tak duet Kułaga-Magiera uhonorował w drugiej odsłonie meczu zasłużonego rozgrywającego, nawiązując do boiskowego żartu sprzed kilku lat i wywołując salwy śmiechu w szeregach drużyny polskich gwiazd. Radosna atmosfera towarzyszyła całemu spotkaniu, ale Marcin Możdżonek nie na żarty ściął piłkę, wbijając ją w pierwszy metr, tuż pod nogi Davida Lee. Zawodnicy bawili się piłką w najlepsze, jednak pięknym pojedynczym blokiem Paweł Zagumny zablokował Marko Ivovicia, wyprowadzając swój zespół na jednopunktowe prowadzenie. Wysiłki Salparova w przyjęciu na niewiele się zdawały, ponieważ Kurek i Wlazły perfekcyjnie wykańczali rozegrania Zagumnego i Polska wygrywała 20:17. Siatkarze z Kuby próbowali swoją szybkością zaskakiwać polskich obrońców, ale profesorowie Ignaczak i Murek nie takie akcje w swoim życiu widzieli. Dwudziesty piąty punkt podarował gospodarzom Wilfredo Leon, mijając się z piłką wystawioną przez Maciosa.

W trzecim secie barwy zmienił Mariusz Wlazły, symbolicznie dołączając do gwiazd pod wodzą Wladimira Alekno. Z drugiej strony do reprezentacji polskich gwiazd przeszedł Wilfredo Leon, i był to jego symboliczny debiut w biało-czerwonych barwach. Żaden z siatkarzy nie zwalniał tempa i Spodek co chwilę wypełniał się okrzykami uznania dla siatkarskiego rzemiosła. Chwila rozluźnienia zaowocowała trzypunktową stratą (6:9), a Ivovic udowadniał, że świetnie czuje się w Polsce i sprytnie obijał blok Nowakowskiego i Kubiaka. Największe brawa zebrała córka Pawła Zagumnego, zmieniając ojca w polu zagrywki, która swoimi serwisami doprowadziła do remisu po 11. Atmosfera siatkarskiego święta mobilizowała graczy do pokazywania najlepszych zagrań oraz umiejętności tanecznych – Stephane Antiga wraz z Gibą, Nikolą Grbiciem i Andreą Gianim stanowili konkurencję dla etatowych cheerleaderek, podczas gdy Michał Kubiak po przekątnej zdobywał 17 oczko na konto Polski. Szansę na zaprezentowanie się otrzymał również świeżo upieczony mistrz Europy juniorów, Jakub Ziobrowski, który bez strachu stawił czoła atakowi z trzeciego metra Ivovicia. Reszta Świata dzięki zagrywkom Maciosa wyszła na prowadzenie 24:21, ale Polacy w Spodku po raz kolejny się nie poddali, broniąc trzy piłki setowe. Walka trwała do samego końca, ale ostatnią piłkę meczu wykorzystał Fiel przy stanie 27:25, ustalając wynik na 2:1 dla Polski.

Polska – Reszta Świata 2:1

Reszta Świata: Nikolov, De Giorgi, Lee, Giba, Giani, Antiga, Salparov (L) – Nalbert, Samica, Selivanows, Lisinać, Leon, Macias, Ivović, Fiel a także Grbić, Anastasi, Gamova, Emacias. Trenerowie: Władimir Alekno oraz Philippe Blain

Polska: Winiarski, Pliński, Zagumny, Wlazły, Kadziewicz, Kubiak, Ignaczak (L) – Glinka, Stelmach, Gruszka, Możdżonek, Kurek, Papke, Nowakowski, Murek, Gacek. Trenerowe: Raul Lozano oraz Ireneusz Mazur