PGE Skra Bełchatów lepsza od zespołu Indykpol AZS Olsztyn!

W 27. Kolejce fazy zasadniczej PlusLigi siatkarze PGE Skry Bełchatów zmierzyli się w olsztyńskiej Uranii z miejscowym Indykpolem AZS Olsztyn. Po pięciosetowej batalii lepsza okazała się drużyna z Bełchatowa, a najlepszym zawodnikiem meczu został wybrany Srećko Lisinac.

Mecz rozpoczął się od 1-2 punktowej przewagi przyjezdnych, którzy kończyli wszystkie swoje akcje (2:6, 7:9). Po punktowych zagrywkach Nicolasa Uriarte i Srećko Lisinaca PGE Skra odskoczyła na cztery punkty przewagi (9:13), jednak już po chwili na tablicy wyników pojawił się remis, po 14. Od tego momentu, raz jedna, raz druga drużyna prowadziła jednym oczkiem i tak, aż do samego końca. Pierwszej piłki setowej nie wykorzystali bełchatowianie, podobnie jak gospodarze. Ostatecznie to punktowe bloki PGE Skry spowodowały, że przyjezdni wygrali inauguracyjną partię (27:29).

Początek drugiej partii był bardzo podobny do pierwszej, kiedy to 1-2 oczkami prowadziła PGE Skra. Jednak tym razem bełchatowian przewagi nie roztrwonili. Przeciwnie. Z każdą kolejną akcją przyjezdni prowadzili coraz większą liczbą punktów. Świetnie w bloku spisywał się Karol Kłos, a Mariusz Wlazły i Artur Szalpuk kończyli kolejne akcje na skrzydłach. PGE Skra wygrała drugiego seta do 15 i w meczu prowadziła już 2:0.

Po 10 minutach przerwy rozpoczęła się trzecia partia, która tym razem przebiegała pod dyktando gospodarzy. Przez większość seta Indykpol AZS prowadził 2-3 punktami, jednak w samej końcówce przyjezdni doprowadzili do remisu, po 20. Najpierw asa serwisowego posłał Wojciech Włodarczyk, następnie odpowiedział mu tym samym Mariusz Wlazły (po 22). Skuteczny blok olsztynian pozwolił im na dwa punkty przewagi i piłkę setową, którą wykorzystał Aleksander Śliwka. Gospodarze wygrali seta do 22.

Świetnie czwartego seta otworzyli gospodarze, którzy niesieni głośnym dopingiem kończyli kolejne akcje i powiększali swoją przewagę. Na boisku po stronie PGE Skry pojawił się Bartosz Bednorz i Michał Winiarski, jednak nie zdołali oni odwrócić stanu seta. Olsztynianie wygrali seta do 19 i tym samym doprowadzili do tie-breaka.

Piąty set rozpoczął się od błędów w ataku gospodarzy (1:3) i dalej o to 1-2 oczka lepsza była PGE Skra. Kolejny błąd Indykpolu AZS spowodował, że bełchatowianie prowadzili już trzema punktami (6:9). Gospodarze zdołali jeszcze zdobyć trzy punkty (9:10), a później nastąpiła seria punktów po stronie przyjezdnych. Skuteczne kontry w wykonaniu Mariusza Wlazłego i Srećko Lisinaca oraz świetna zagrywka Nikolaya Pencheva dały PGE Skrze zwycięstwo w piątej partii 15:9 i w całym meczu 3:0.

Indykpol AZS Olsztyn – PGE Skra Bełchatów 2:3

(27:29, 15:25, 25:22, 25:19, 9:15)

Indykpol AZS Olsztyn: Hadrava, Pliński, Kochanowski, Śliwka, Woicki, Włodarczyk, Żurek (libero) oraz Zniszczoł, Boswinkel, Makowski, Buchowski.

PGE Skra Bełchatów: Lisinac, Wlazły, Kłos, Uriarte, Szalpuk, Penchev, Piechocki (libero) oraz Bednorz, Janusz, Winiarski.

MVP: Srećko Lisinac

Bartek nie pojawił się w tym meczu na boisku ze względu na kontuzję pleców.

Leave a Reply