Dramatyczny przebieg meczu z Jastrzębskim Węglem!

Spotkanie rozegrane między Jastrzębskim Węglem a ONICO Warszawa to niekwestionowany hit 12. kolejki Plusligi. Po wygranym dziś meczu Cerrad Czarni Radom nad Treflem Gdańsk (3:0) można śmiało stwierdzić, iż właśnie ten mecz zadecydował o tym, która z drużyn znajdzie się w ścisłej trójce tabeli. Gospodarze mimo problemów w sztabie trenerskim, związanych z rozwiązaniem kontraktu z Ferdinando De Giorgim zostawili serce na parkiecie i dali z siebie wszystko, doprowadzając do tie-break. Jednak nie pomogło to w starciu z Bartoszem Kurkiem i spółką, ponieważ ONICO Warszawa pokonało Jastrzębski Węgiel 3:2. MVP spotkania został Bartosz Kwolek, który praktycznie cały czas grał na dobrym, równym poziomie. Jak to bywa na meczach na szczycie kibice HWS w Jastrzębiu-Zdroju nie zawiedli. Trybuny wypełnione były praktycznie do ostatnich miejsc.

Pierwszy punkt meczu (1:0) z prawego ataku zdobył nikt inny jak Bartosz Kurek. Początek seta to dominacja drużyny ze stolicy (4:1). Nerwowe zagranie Bartka oraz niepewne przyjęcie w kolejnej akcji doprowadziło do stanu 4:3. Nieudana próba przerzucenia piłki za blok przez Bartosza Kwolka i przeciwnik zbliża się na niebezpieczną odległość (8:7). Złą passę przełamuje jednak Kurek (9:7). Ryzykowna krótka w wykonaniu Andrzeja Wrony zmienia wynik na 12:9 dla przyjezdnych. Punktowy atak Dawida Konarskiego zaś doprowadza do remisu (13:13). Po challenge’u okazuje się jednak, że Lukas Kampa przekracza linię i zmienia to rezultat na 14:12 dla rywali. Siatkarska „czapa” Kwolka na Konarskim i mamy wynik 17:15. Punkt bezpośrednio z zagrywki po stronie ONICO daje rezultat 21:17. Warszawiacy zdobyli tym samym bezpieczną przewagę, którą utrzymali do końca pierwszego seta (25:22).

Pierwsze trzy zagrywki drugiego seta to asy serwisowe w wykonaniu Bartosza Kwolka (3:0). Błąd na środku Grzegorza Kosoka nieznacznie zmienia wynik na 5:2. Przesunięta krótka Vigrass’a i mamy 9:5. Czteropunktowe prowadzenie (11:7) drużyny z Warszawy utrzymuje się po błędzie serwisowym Piotra Haina. Kontrowersyjny challenge dotyczący przełożenia rąk przez Brizard’a i sędzia przyznaje punkt drużynie z Warszawy (13:11). Pierwszy czas dla gospodarzy przy wyniku 14:11. Przy stanie 18:12 trener Jastrzębskiego Węgla decyduje się na zmianę – na boisko wchodzi dawno niewidziany Salvador Hidalgo Oliva, który już w pierwszej swojej akcji zostaje zablokowany. Mimo błędu w zagrywce Vigrass’a wynik meczu zbytnio się nie zmienia i wydaje się, że zostanie tak do końca seta (20:14). Przy stanie 22:14 Bartosz Kurek opuszcza boisko (powód: ból kręgosłupa), udaje się do szatni a jego miejsce zajmuje Rafael Araujo Rodrigues. Błąd w zagrywce Lyneel’a kończy drugiego seta, w którym również dominowała drużyna z Warszawy (25:17).

Trzecie starcie rozpoczyna się bez Kurka w podstawowym składzie. Od prowadzenia rozpoczynają gospodarze, po udanym ataku Jakuba Buckiego (0:1). Pierwszy punkt dla zespołu ONICO zdobywa Bartosz Kwolek (1:2). Nieudana zagrywka Wrony doprowadza do remisu 4:4. Pierwszy raz w meczu Jastrzębskiemu Węglowi udaje się wyjść na 3-punktowe prowadzenie przy stanie 4:7. Nieobecność Bartosza na boisku jest odczuwalna, ponieważ Warszawa cały czas goni wynik (6:10). Nieudana próba przyjęcia zagrywki przez Kwolka zwiększa tylko przewagę gospodarzy (8:12). Punktowy serwis Grzegorza Kosoka powiększa przewagę Jastrzębian do stanu (11:16). 5-punktowa różnica utrzymuje się nadal do stanu 15:20. Gospodarze dominują do końca seta, który kończy się wynikiem 19:25.

Czwarty set rozpoczyna się od punktowego bloku Jastrzębian (0:1). Zmiennik Bartosza Kurka zostaje zablokowany i wynik powiększa się do stanu 1:4. Stephane Antiga decyduje się wziąć pierwszy czas już na początku partii (1:5). Wyraźnie widać, iż jego drużyna nie ma pomysłu na grę. Przy wyniku 1:7 trener z Warszawy decyduje się na zmianę rozgrywającego – na boisko wchodzi Konrad Buczek. Nieporozumienie w rozegraniu ze strony gości i mamy wynik 5:11. Żółtą kartkę otrzymuje Julien Lyneel, co powoduje niezadowolenie wśród tutejszych kibiców. Kolejna żółta kartka, tym razem dla ONICO za opóźnianie gry – atmosfera robi się gorąca (7:13). Rezerwowy i były zawodnik Stoczni Szczecin Nikolay Penchev atakuje po bloku, co zmniejsza przewagę Jastrzębia do trzech punktów (11:14). Nie zmienia to jednak faktu, że przyjezdni nie są skuteczni i wynik wygląda dla nich słabo (12:17). Nawet drugi czas wzięty przez francuskiego szkoleniowca nie pomaga, ponieważ Penchev wpada w siatkę (12:18). As serwisowy Jakuba Buckiego i wynik wkracza w decydującą część seta (14:21). Mimo wszystko partia kończy się zwycięstwem gospodarzy (20:25).

Ostatni, decydujący set to punktowy atak ONICO (1:0) oraz błąd w zagrywce Kwolka (1:1). Jastrzębianie jednak gonią wynik i doprowadzają do remisu (3:3). Zmiana stron przy prowadzeniu drużyny z Warszawy (8:6). Widowiskowa akcja ze środka w wykonaniu Andrzeja Wrony (11:7) oraz pojedynczy blok Brizard’a (12:7) zwiększa tylko przewagę gości. W tym momencie czas bierze trener Jastrzębskiego Węgla. Przy stanie 13:10 o czas prosi drugi trener. Błąd w zagrywce popełnia Jakub Bucki i kończy tym samym mecz (15:11). Warszawianie pojadą do domu ze zdobyczą dwóch punktów, gospodarzom zaś na otarcie łez zostaje przyznany jeden punkt.

ONICO Warszawa – Jastrzębski Węgiel 3:2 (25:22, 25:17, 19:25, 20:25, 15:11).

tekst/info: www.polsatsport.pl